POZNAŃ / OBIAD NA ŚRÓDCE

16 lipca 2017r.

Wypad na obiad. Restauracja znaleziona w internecie,na zasadzie „znajdź w pobliżu”. Spodobało nam się menu: tradycyjne poznańskie dania. Postanowiliśmy zaryzykować i nie pożałowaliśmy.

Śródka jeszcze do niedawna była dość szemraną dzielnicą. Nikt normalny nie zapuszczał się tam bez potrzeby. Wszystko zmieniło się od czasu połączenia kilka lat temu Śródki z Ostrowem Tumskim przez Most Jordana. Śródka ożyła. Okolica jest czysta, budynki odnowione, pojawiło się mnóstwo knajpek, nowy hotel…. Jednocześnie zachowano specyficzny lokalny klimat, odrębny od Ostrowa Tumskiego.

Restauracja „Hyćka” przy Rynku Śródeckim zaczyna się niepozornie – nieduża witryna, dwa stoliczki. Ale „Hyćka” jest większa w środku J. Długie, prosto ale schludnie i ze smakiem urządzone wnętrza ciągną się daleko w głąb kamienicy i mieszczą wiele wygodnych stolików. Jedzenie pyszne. Czas oczekiwania na posiłek można sobie skrócić pogrywając w planszówki. Na regale kilka książek. Hyćka w poznańskiej gwarze oznacza czarny bez, z którego babcie robiły herbatę. Polecam lemioniadę z hyćki. Gulasz z szagówkami czy polędwica – wyśmienite. Do tego pyszne, świeże surówki. Mniam.

Jarosław Iwaszkiewicz w „Podróżach do Polski” napisał, że podczas swojej bytności w Poznaniu „przemieszkiwał” w mieszkaniu współpracownika, którego poczciwa matka wtajemniczała go w „tajniki kuchni poznańskiej, dosyć osobliwe i od ludzi nie przyzwyczajonych wymagające pewnego zachartowania.” Nie wiem czym oni go tam karmili. Ja poznańską kuchnię polecam.

Po obiedzie spacerek w kierunku mostu Jordana. Po drodze przy okazji słynny już chyba mural śródecki i kolejne sympatyczne kawiarenki, restauracyjki. Sam most Jordana (biskupa, nie koszykarza) „przypłynął” tu przed kilku laty z okolic Politechniki gdzie powstał w 1949r. jako most św. Rocha stanowił przeprawę przez Wartę w ciągu ulicy Kórnickiej przy Politechnice. Studenci Politechniki miewali nie najmądrzejsze pomysły chodzenia po przęsłach dla uczczenia różnych okazji.

Sama operacja przesunięcia m ostu w dół rzeki była poważnym zadaniem inżynierskim, o którym sporo mówiło się nie tylko w środowisku budowlanym. Przenoszeniu mostu  przyglądało się wielu poznaniaków. Po przeprowadzce most otrzymał imię biskupa Jordana, pierwszego poznańskiego biskupa, który tysiąc lat temu towarzyszył pierwszemu historycznemu władcy Polski.

Na Ostrowie Tumskim idealne miejsce na kawę – ogród kawiarni naprzeciwko Śluzy Katedralnej Bramy Poznania. To prawdziwy ogród, do tego pyszne domowe ciasto i kawa. Porcje ciasta są ogromne, ale spokojnie, są sprzedawane na wagę – można po prostu poprosić o mniejszy kawałek. Tylko po co… Kawa, pomimo że w ogródku, podawana jest w filiżankach. Żadnych styropianowych czy kartonowych kubków. I do tego przyjemny widok na okolicę.

Kto nie był w Bramie Poznania, powinien ją koniecznie odwiedzić. W śluzie katedralnej odbywają się różne wystawy czasowe.  W zawieszonym nad rzeką łączniku również zawsze można coś ciekawego obejrzeć (ostatnio wystawa fotografii z motywami Poznania), niezależnie od wspaniałych widoków na rzekę i okolicę. W samej Bramie (ta część biletowana) nowoczesna ekspozycja w atrakcyjny sposób pokazuje historię Poznania od pierwszych szałasów na wyspie. Ekspozycję zwiedza się z audioprzewodnikiem. Dostępna odrębna trasa dla dzieci. Z tym samym audioprzewodnikiem można później zwiedzić cały Ostrów Tumski.

 

Ciekawe informacje na temat Ostrowa Tumskiego i innych ciekawych miejsc w Poznaniu można znaleźć na stronie Traktu Królewsko – Cesarskiego, którego szlak rozpoczyna się tuż przy Śródce. Jest też do pobrania ułatwiająca zwiedzanie Poznania aplikacja na smartfona TRAKT.

Veni

 

 

O pobytach Iwaszkiewicza w Poznaniu przeczytacie w jego „Podróżach do Polski”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *