KRYNICA MORSKA

23 lipca 2017r. Krynica Morska

Umówmy się, Krynica Morska to nie moja bajka. Na pewno nie w sezonie. Wszystko co warto tu zobaczyć, w lipcu ukryte jest w gęstwie urlopowiczów.  Koniec września i październik – to jest moja pora na Krynicę.

Jeśli już ktoś utknie w Krynicy w sezonie, może jeszcze salwować się ucieczką do pobliskich Piasków – piękna plaża, prawie brak ludzi – rewelacja. Oczywiście nie liczcie na kawę, prysznic i toaletę przy  plaży. Dla bardziej spragnionych cywilizacji, w sezonie pozostaje przystań rybacka na zachodnim krańcu miejscowości. Tam już kończy się zagospodarowana plaża, na samym jej końcu, jest dużo spokojniej. Na skraju plaży jest knajpka. Fale podchodzą kilka metrów od wejścia. Można wypić herbatę, piwo, czy co tam kto woli, jakieś szybkie frytki – wszystko z fantastycznym widokiem.  Kto musi zjeść coś więcej, może wypróbować, już nie na plaży, a bliżej centrum, przy parku linowym, restaurację „Dwie Wody”. Ciepłe rogaliki, jogurt ze świeżymi owocami, zupa rybna też była ok. Sąsiedzi jedli mule – wyglądało że im smakują.

Veni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *