CHORWACJA / nie -SPLIT

1 lipca 2017r. Split,  Kastel Stari

Split jest piękny i niepowtarzalny. Pałac Dioklecjana, w który powrastały przez stulecia domy i domeczki trudno opisać.  Trzeba to po prostu zobaczyć. Nie znam innego takiego miasta. Dlatego postanowiliśmy poświęcić jeden dzień i pojechać, pomimo sporej odległości, raz jeszcze do Splitu.

Wiele osób ostrzegało nas przed tą wycieczką. Rzeczywiście, to co zobaczyliśmy dalekie było od naszych oczekiwań, zbudowanych na wrażeniach sprzed lat. Pod względem ilości turystów, zabytkowa część miasta przypomina Wenecję w samo południe. Niedawno chyba otwarte podziemia pałacu zatłoczone jak metro w godzinach szczytu. Trudno się przecisnąć, łatwo się pogubić. W porcie przy Pałacu Dioklecjana statek wielki jak transatlantyk….. Z trudem wbiliśmy się na kawę do jednej z kafejek na nabrzeżu i po wypiciu espresso postanowiliśmy uciekać czym prędzej. Split – kolejny punkt na mapie do zwiedzania tylko po sezonie.

Na szczęście tłok w Chorwacji nadal jest zjawiskiem lokalnym, które można ominąć. Wystarczy zjechać kilka kilometrów z utartych szlaków by trafić na miejsca piękne, spokojne, niezadeptane. Przypadkowo wybrana droga zawiodła nas do miejscowości Kastel Stari, na wybrzeżu pomiędzy Splitem a Trogirem.

Kastel Stari jest jednym (i najstarszym) z 7 miasteczek powstałych w miejscu dawnych warowni. Ma kilkusetletnią historię i własne muzeum historii miasta. Mimo to, nawet w szczycie sezonu jest tu spokojne, a w południe prawie bezludnie (w przeciwieństwie do Splitu o tej samej porze). Przy nabrzeżu kilka restauracji, z widokiem na bujające się na wodzie łódki. Kilka wąskich uliczek wśród historycznej zabudowy. Lody w cenie niższej niż gdziekolwiek. A na końcu nabrzeża (na południe od kolumny), w trochę brzydszych, portowych zabudowaniach, za zielonymi drzwiami jest sklepik, w którym można kupić Prosek.

Prosek, to słodkie, o bursztynowym kolorze, wino deserowe, produkowane z suszonych winogron. Najpopularniejszy kupowany przez nas Prosek to „Dioklecjan”. Od czasu wejścia Chorwacji do Unii Europejskiej pojawiły się jakieś zawirowania związane z nazwą, brzmiącą podobnie do włoskiego Prosecco (z którym Prosek nie ma nic wspólnego) i Prosek jakoś wyparował z większości sklepów w Chorwacji. Nam przynajmniej, pomimo intensywnych poszukiwań, nie udało się go zdobyć poza Kastelem. Może zmienił nazwę? Natomiast bez problemu można go zamówić jako aperitif w każdej chorwackiej restauracji.

Veni

Jeden komentarz do “CHORWACJA / nie -SPLIT”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *